Omówienie filmu „Captain Fantastic”, czyli świeże spojrzenie na dylemat utopii 7 sierpnia 2021

Omówienie filmu „Captain Fantastic”, czyli świeże spojrzenie na dylemat utopii

administrator No comments

Film pod tytułem „Captain Fantastic” w reżyserii Matta Rossa nie tak dawno temu miał premierę w polskich kinach, czyli z nieco ponad dwumiesięcznym opóznieniem. Historia o rodzinie, fatalnej kondycji współczesnego społeczeństwa, bezmyślnym świecie zakupów i przepisie na lepsze podejście do życia. Reżyser w ogóle nie zaprowadza nas do fantastycznego świata, a jednak dalej zdaje się być on absolutnie obcy. Arcymistrzostwo, które wprost wypromieniowuje z tego dzieła jest zdecydowanie odświeżenie problematyki utopii w awangardowy sposób.

„Captain Fantastic” to samotny ojciec, który stara się wyedukować szóstkę dzieci z dala od zurbanizowanej i przepełnionej terrorem rzeczywistości. Cała rodzinka wiedzie bezkonfliktowe życie na łonie matki natury. Ich dzień składa się z intensywnych wysiłków fizycznych, medytacji blisko natury, chłonięcia ogromnej biblioteki książek, uczenia się szczegółowej wiedzy z zakresu mechaniki kwantowej, filozofii, biologii i wszystkich innych nauk, ale również z gier i zabaw przy ognisku, czułych pogawędek. Na pierwszy rzut oka procedura wychowawcza zdaje się działać. Dzieci są atletycznie zbudowane, mówią w kilku językach, w wieku około sześciu lat posiadają już wiedzę na poziomie dziesięciu lat wzwyż i są w stanie samodzielnie formułować własne sądy. To co szokuje w tej historii, to to, że nasze początkowe, złudne myśli zanikają w zderzeniu z rzeczywistością. Zdajemy sobie sprawę, że dzieci nie potrafią należycie funkcjonować w prawdziwym świecie. To prawda, że parają wielopoziomową wiedzą, ale zupełnie brakuje im wiedzy faktycznej. Ludzie przezywają ich „odmieńcami”. „Captain Fantastic” uświadamia sobie, że z jednej skrajości popadł w drugą. Wszakże zakończenie wynagradza niemoc jaką czuje widz. Swoista wisienka na torcie, którą trzeba już indywidualnie obejrzeć.